Blog
-
20 August 2010
Przezylismy piatek 13-tego
Jak na zlosc w piatek 13-tego sierpnia mielismy transport jednego z naszych domkow do klienta.
Wszystko szlo dobrze, prawie az do konca.
Bylismy pelni nadziei ze feralny piatek 13-tego to dla zabobonnych a nas to nie dotyczy.
Niestety - sprawa sie rypla i domek nie dojechal na miejsce.
Kolko odpadlo i domek utknal w gornej polowie pagorka po za zasiegiem dla dzwigu aby go podniesc.
Co robic?!
Nic, pojechalismy do domu, napilismy sie piwa i kolektywnie, z rozjasnionymi mozgami
wpadlismy na pomysl jak rozwiazac nasz problem wozu Drzymaly.
Nastepnego dnia wszystko poszlo jak z platka.
Zobaczcie sami.
-
13 June 2010
Lato
Po krotkim odpoczynku wszyscy jestesmy na miejscu i jedziemy dalej.
Produkcja domkow idzie pelna para i juz 6 pojechalo do klientow.
A jeszcze 3 domki musimy zdazyc zanim pojedziemy na urlop.
Pracujemy do 14-go lipca a pozniej wakacje.
-
7 April 2010
Jedziemy dalej
Wszyscy dojechali szczesliwie lecz bardzo zmeczeni.
Kazdy sie cieszyl z ponownego spotkania.
Dzisiaj pomalu rozpedzamy nasza firme.
Samochody, lodz, szatnia, ubrania itd.
Jutro jedziemy dalej juz na powaznie.
-
22 March 2010
Kalendarzowa wiosna
Abysmy sie za bardzo nie przyzwyczili do ciepla to wczoraj spadlo
10cm sniegu.
Na odchodne zima jeszcze raz zapaskudzila wszyskie drogi.
Za 4 dni chlopcy zjezdzaja do domu na Wielkanoc.
6-go kwietnia widzimy sie ponownie - wszysczy jada z Gdanska.
-
27 February 2010
Ciagle zima
Zima daje sie wszystkim we znaki.
Andrzej, Leszek, Zdzisiek i Arek walcza ze sniegiem.
Roboty mamy duzo lecz pod niebem a snieg ciagle pada.
Pojutrze znowoz bedzie mroz przez 5 dni.
Wielkanoc jest bardzo wczesnie w tym roku.Sam wyjezdzam 3-go marca i wracam 7-go.
Jesli bysmy planowali przyjazd na 8-go to nadal nic nie zrobimy bo sniegu
jeszcze bedzie ponad pol metra.
Tak wiec jestesmy zmuszeni przelozyc rozpoczecie prac na
po Wielkiejnocy.
6-go kwietnia zaczynamy.
-
31 January 2010
Jedziemy dalej
Wczoraj przyjechali Andrzej St., Leszek K. i Arek I.
Zdzisiek jest na miejscu i dolaczy sie do starszyzny.
Od jutro bedziemy konczyc napoczete projekty pod dachem
a dzisiaj odsniezanie i rozkrecanie nowego roku.
-
28 January 2010
Zimowy sztorm
Wczoraj zaczal padac snieg i sztormowe wiatry.
Od obiadu przez cala noc i ciagle pada.
Na szczescie nie wieje juz tak strasznie bo domu nie da sie ogrzac.
Pojutrze przyjezdza pierwsza ekipa.
Zaczniemy od odsniezania.
Zalaczam kilka zdjec z dzisiaj.
-
3 January 2010
Nowy Rok
Czesc wszystkim i Szczesliwego Nowego Roku.
Juz na nogach i po trochu nabieram rozpedu.
Takiego Sylwestra jeszcze nie mialem i mam nadzieje ze nigdy wiecej mial nie bede.
Zadnemu z Was tez tego nie zycze.
Powodzenia w tym Nowym 2010 Roku
-
29 December 2009
Miedzy Swietami
Wlasnie sprawdzalem konto Salix Alby i widze ze nie wszyscy wyslali swoje faktury.
Tam leza pieniadze i czekaja na rachunki .
U nas zimno i sniegu ile kto chce.
Mielismy szczescie ze zwinelismy sie w ostatnim dniu jesieni.
Ciagle siedze w biurze i pracuje z rachunkami.
Duzo tego ale - koniec juz blisko.
W szwedzkiej prasie pisza ze Wizzair bliski jest upadkowi.
Oby oni sie mylili bo co my wtedy bedziemy robili?
-
25 December 2009
Wesolego Obzarstwa
Wszystkiego dobrego z okazji Swiat.
Obzarstwo jest najwazniejsze.
Dluga zima wlasnie sie zaczela i trzeba nazbierac kalori aby przetrwac do lata.
Jesli nie wystarczy to pod koniec lutego zapraszamy na obiady w naszej restauracji. -
10 December 2009
Julbord na zamku w Waxholmie
Zgodnie ze szwedzka tradycja poszlismy na zamek w Waxholmie
aby sprobowac roznych potraw ktore szwedzi jedza na Boze Narodzenie.
19:30 statkiem na zamek.
Karpia nie bylo lecz sledzie na 10 roznych sposobow.
Losos na 5 sposobow, miesa na zimno i goraco, stol serow, stol slodyczy,
kawa, herbata, wino i piwo.
Wszystkiego mozna bylo jesc ile sie chcialo.
Trodno bylo podniesc sie od stolu po takim obzarstwie.
22:00 statkiem na lad.W drodze powrotnej zajechalismy zobaczyc dom oswietlony na swieta.
2 miesiace zajmuje zalozenie tego oswietlenia.
-
4 December 2009
Pora spac
Pora klasc sie do snu zimowego.
Niektorzy trenuja juz od wiosny.
Zblizamy sie do konca.
16-ego grudnia jedziemy do domu.
Zakanczamy wszystko co jest napoczete i zwijamy zagle.
-
21 November 2009
Odwiedziny i dziwni ludzie
Wczoraj przyjechali do nas ludie z wyspy. Przez 2 tygodnie byli oni na wyjezdzie
calkowicie odcieci od cywilizacji. Tam u nich nie ma nawet skrzynki pocztowej.
Prawdziwe odludzie.
Przyjechali aby nie zapomniec jak wyglada swiat, oprac sie, wyspac i pogadac z innymi.
Dzisiaj maja wolne aby odpoczac a jutro z powrotem na wygnanie.
Pracy nawalilo nam sie tak wiele ze chyba bedziemy musieli przedluzyc nasza sesje
o 1 tydzien.
5 kuchni, 2 lazienki, 2 oczyszczalnie, domek 15m, garaz itd.
Czasu nie starcza.
-
18 November 2009
Nowy czlowiek
Za malo nas jest i znalezlismy Krzyska Plotke do pomocy.
Znajomy jednego z blizniakow.
Facet jest murarzem i juz pracuje przy naszym garazu.
Bardzo jest on nam potrzebny i musimy zdazyc przed zima.
Produkcja naszych domkow zaczyna byc aktualna wiec musimy miec miejsce
gdzie bedziemy mogli je tworzyc.
Jedena z oczyszczalni sciekow juz jest gotowy a nastepna w drodze.
Pozostalo ich tylko 11 do zrobienia.
4 kuchnie, 1 domek, 2 oczyszczalnie, 1 kotlownia + ogrzewanie u Jonasa i nasz garaz
mamy do zrobienia przed koncem tej sesji.
24 godziny na dobe to za malo.
-
13 November 2009
Zgadnij kto to jest?
Czasami gdy przegladam nasze zdjecia to znajduje takie nad ktorymi musze pomyslec.
Kto to jest?
-
11 November 2009
Czasami trudno sie nie smiac
Na Ramsö dzisiaj przwiezlismy maly transporter na gasiennicach.
Andrzej uczy sie nim jezdzic.
Waldek i Arek oprozniaja pochlaniacz.
-
5 November 2009
Nareszcie wszyscy razem
Nareszcie wszyscy jestesmy na miejscu.
Waldek i Leszek przyjechali z powrotem.
Samochod jest jak nowy a moze i lepszy.
Juz jutro jedna ekipa jedzie daleko na wyspy i tam beda pracowac chyba az do konca.
Wielka robota - wielki dach, wielki taras, maly garaz itd.
Droga ekipa bedzie na Ramsö budowac oczyszczalnie sciekow.
Trzecia gropa bedzie konczyla dom Jonasa.
A czwarta druzyna konczy lazienke i kuchnie w Sztokholmie,
Potem beda zmiany i wszystko zaczynamy od poczatku w innych miejscach.
Jak dotychczas nie zauwazamy krysysu.
Odpukac w nie malowane drzewo. -
30 October 2009
Sprinter w naprawie
Duzo trzeba bylo naprawic w naszym busie.
Krzysiek Bargiel uruchomil wszystkie swoje kontakty aby w tak krotkim czasie zdazyc ze wszystkim.
- prawy wachacz z przodu
- opony
- jeden drazek kierowniczy
- tlumnik
- blacharka
- pedal gazu
- wszystkie plyny
- wszystkie zarowki
- wszystkie filtry
- elektryka przyczepy,
- geometria przedniego zawieszenia
- glosniki i na pewno duzo innych rzeczy o ktorych nie wiem.
Samochod bedzie jak nowy a moze i lepszy./
Czy wiedzieliscie ze on jest - TURBO?
B/ez K/rzyska by nie dalo rady**************************************************************************************************************--------------------------------------------
Dzisia------j dogadalem sie sie z Jonasem i w przyszlym tygodniu 2/3 pieniedzy BEDZIE NA KONCIE.
Zebyscie wiedzieli jak mi ulzylo.
Te bazgroly i bledy to kot ktory mi spi na klawiatorze i wlasnie sie przeciaga. -
27 October 2009
Nareszcie w domu
Wszyscy pojechali.
W domu cicho i ponuro.
Kot, krolik, ryby i ja - nie nagada sie czlowiek.
2 nowe domki juz zamowione.
Jeden klient z Huddinge chce nowy domek gotowy na Boze Narodzenie.
Wyglada na to ze bedziemy musieli miec specjalna ekipe ktora bedzie sie zajmowala tylko domkami.
Budowa - przygotowanie gruntu - transport - instalacja
Dachowych bedzie bez konca.
-
23 October 2009
Tak glupio
Klient przerwal projekt zanim wszystko bylo zrobione.
Krzysztof, Waldek, Zdzisiek i Jarek a czasami Andrzej Si. walczyli ze stara szopa, pogoda, dojazdami, chlodem i beznadziejnym punktem wyjscia a klient nagle dzwoni i zakancza projekt.
Gdzie jest problem?
Co zrobilismy nie tak?
itd. itp.
Pytan bez liku a odpowiedz tylko jedna - klientowi skonczyly sie pieniadze.
Nie wiemy na co liczyl.
Moze ze tak jak inni Polacy sprzedaja sie za tanie pieniadze i jemu wystarczy kasy?
Moze zle obliczyl czas trwania projektu?
Tylko on sam zna pelna odpowiedz.
Tak glupio.
Do dzisiaj rano byli zadowoleni z naszej pracy i jakosci tego co zrobilismy a tu nagle - koniec.
Nic to - my zrobilismy prace zgodnie ze wszystkimi regolami sztuki i nikt sie nie obijal.
Nadal mozemy byc dumni ze zrobionej roboty

