Blog
-
6 February 2012
Jedziemy
Zaczynamy nowy 2012 rok.Warszawa juz wczoraj przyjechala a reszta juz w drodze do nas.Wieczorem bedziemy w komplecie.Odsniezyc, zakupy, rozgrzac samochody i dom itd itp.Pierwszy domek do odbioru juz 15-tego lutego a piec nastepnych juz czeka.Do Swiat Wielkanocnych jestesmy zawaleni robota.Aby tak dalej.Powodzenia zycze nam wszystkim. -
3 February 2012
Za dwa dni
Za dwa dni zaczynamy nowy rok.Juz 5-tego lutego przyjedzie Warszawa jako pierwsza a dzien pozniej dolaczy sie reszta swiata.Tu jest zima na calego -5°C do -10°C dniem i -10°C do -20°C.Tylko prace pod dachem wchodza w gre.Musimy dokupic dmuchaw ogzewczych aby nie zamarznac na smierc.5 domkow juz czeka na nas.Jedna kuchnia do przedudowy w Sztokholmie.U Jonnego ciag dalszy - okna juz przyjechaly i czekaja na odbior.A u nas w domu najpierw odsniezanie a potem przygotowac samochody do przegladu.Mimo tak niskich temperator w garazu jest 3-4°C plus bez wlaczonego ogzewania.Pierwszy turnus bedzie trwal do 31-go marca potem Wielkanoc do 12-tego kwietnia. -
6 September 2011
Przepraszam ...
Przpraszam za cisze.Przepraszam za ciemnosc bez zdjec i opisow....Jedziemy dalej.Juz drogi tydzien pracujemy pelna para.Lato pomalu zbliza sie ku koncowi i cieszymy sie z kazdego dnia gdy jest cieplo.Liscie jescze sa zielone a termometr pokazuje wiecej niz zero.Oby jak najdluzej..Srodkiem naszego swiata jest kuchnia i Pani Bogusia.Bez Niej nie pojedziemy.Nikt nie zyje tylko powietrzem..Sylwester kieruje domkami ktorych produkcja ma tendencje w gore.Kolejny odbior gotowego domku nie wywoluje juz ogolnego napiecia.Ocho, nastepny pojechal.Doskonale jesli to tak jest, a jakosc co raz lepsza..Nad naszym garazem robimy dach ale tylko w weekendy.W tygodniu musimy zarabiac na nasz chleb powszedni.Krzs P. i Leszek C. sa naszymu specialistami od technologi metalu.Leszek spawal z kiepska maska i przeswietlil sobie oczy.Wygladal jak po ciezkim tygodniowym piciu.Na Sloncu nie widac ze maska jest brudna - szklo juz zmienione..U Pontusa na dachu polozylismy gonty i klient jest zadowolony.Pozostaly fugi w lazience (ktore zmienily kolor) i marmurowy parapet ktoryklient twierdzi ze mysmy zlamali.Gwarancja jest gwarancja - plac i wymien inaczej bedzie sad..W sobote jedziemy ponad 500km na poludnie aby poprawic jeden z naszych domkow.Nasze bledy, uszkodzenia w transporcie, klient ktory probuje nas naciagnac itd.Taka jest dola przedsiebiorcy - klient zawsze ma racje..Nowe projekty sa w trakcie a dzisiaj zadowolony klient dolozyl jeszcze wiecejpracy - on tez ma racje..Jestesmy dobzy a moze i za dobrzy.Nic to - dzieki temu zyjemy i jedziemy dalej.Czasami trzeba przeplacac aby nie zginac.Dziekuje za teraz. -
11 July 2011
Jutro do domu
Ciekawy to byl turnus.
Dlugi - 10 tygodni
Starzy i nowi ludzie.
Stare i nowe projekty.
Inny sposob brania urlopow - jedni koncza a drodzy zaczynaja.
Zmiana serwisu naziemnego w trakcie turnusu - Pani Ela przejela paleczke od Pani Tereski.
Ciagle eksperymentujemy aby znalezc ta najlepsza konstelacje organizacji.
Pomalu zaczynamy byc - team a nie grupa ludzi.
Ciekawe ile czasu nam potrzeba aby wszyscy to pojeli - moze nastepnych 20 lat?
Kilka zdjec z turnusu:
-
29 May 2011
Kilka zdjec z naszych obecnych prac
U Heleny w Sollentuna
U Adwokata na Lidingö
U Taksiaza w Waxholm
U Aniki i Magnusa w Waxholm
Nasze domki lataja / jada do klientow
To tylko garstka tego co wlasnie robimy albo co juz zrobilismy
Ale o tym pozniej -
20 April 2011
Nareszcie wiosna
Cieplo w nocy, cieplo w dzien i cieplo wieczorem, krotko mowiac - na koniec przyszla wiosna.
2 dni temu wszyscy pojechali do domu na Wielkanoc.
Nagle w domu stalo sie glucho i pusto.
Z kuchni nie dochodza zadne dzwieki ani zapachy.
Tylko kot siedzi tam wieczorami polujac na cisza osmielone myszy.
Zhenia i Sergiej nadal sprzataja na okolo domu.
Dzisiaj wywieziemy zlom.
Ostatni domek pojechal do klienta. -
28 March 2011
Wiosny ciagle nie widac
Dzisiaj w nocy spadl snieg a temperatura tylko czasami podnosi sie powyzej zera.
Jak tak mozna?!
W kalendarzu juz wiosna a tutaj jej ani widu ani slychu.
Zawiezli cieplo pod zly adres czy jak?
Lecz my sie zimy nie boimy ..... .
Domki rosna pod okiem Sylwestra.
W Sollentunie szeregowiec Heleny z calkowitego rumowiska pomalu przeksztalca sie
w luxusowy dom.
Na Lidingö zbiornik na olej opalowy juz oprozniony i wykopany.
W Waxholmie nowo zakupiony dom juz odnowiony i nawet podlogi sa wyszlifowane.
W Täby lazienka odnowiona i rozbudowana czeka na bialy montaz.
Krotko mowiac - w kalesonach i nausznikach jedziemy dalej czekajac na wiosne.
-
1 March 2011
Na Gotlandi
Jeden z naszych klientow - Bengt przeprowadzil sie na Gotlandie.Najpierw pomoglismy mu z przygotowaniem domu na sprzedaza pozniej pomoglismy z przeprowadzka.Bardzo zroznicowany projekt. -
1 March 2011
Co robic?
Jeden z naszych klientow chce abysmy odnowili ten dom.Pytanie jak to zrobic i od czego zaczac? -
24 February 2011
Mirek odszedl
Wczoraj wieczorem o 19:30 zmarl jeden z naszych kolegow.
Mirek Gralka
Przez kilka lat mielismy mozliwosc poznac go jako prawego i porzadnego czlowieka.
Mial wspanialy dar powiedzenia czegos wesolego we wlasciwym momencie.
Byl zawsze mile widziany w gronie kolegow.
Jako pracownik byl ostoja kazdego projektu.
Jesli poprosiles Mirka o zrobienie jakiejs roboty, nie musiales sie o to wiecej martwic.
Calym sercem angazowal cie w powierzone mu zadanie.
Zadna praca nie byla mu straszna ni obca.
Sam wieczorami uczyl sie szwedzkiego aby moc porozumiec sie z klientami.
Duzo madrych mysli przekazal innym.
Pamietam gdy podczas rozladowywania naszej barki, Mirek przechodzil obok mnie
niosac worek cementu.
Zatrzymal sie i patrzac w dal powiedzial:
"Nie chcialo sie nosic teczki teraz trzeba nosic woreczki".
I poszedl dalej.
Teraz poszedl na dobre.
Wielki czlowiek w ciele i duszy.
Dziekujemy Ci Mirku ze bylo nam dane Ciebie poznac i ... do zobaczenia.
Przesylamy wyrazy glebokiego wspolczucia dla Zony, Dzieci i rodziny.
-
21 February 2011
Ciagle zima
U nas bardzo zimno.
Termometr ciagle wskazuje ponizej -10°C.
Z tego tez powodu przelozylem rozpoczecie pracy o tydzien pozniej.
Spotykamy sie wszyscy razem 9-go i 10-go marca.
Na dzien dobry beda domki do zrobienia na gotowe - 7szt.
Ciag dalszy przebudowy w Sollentunie i ciag dalszy na Lidingö.
Jesli ktos z was ma znajomych tam u gory to zamowcie u nich ciepla pogode.
Do zobaczenia
-
12 February 2011
W domu
Nareszcie wszyscy sa w domu - mam nadzieje.
Pani Teresa przygotowala nam jedzenia na nastepny dzien i pojechala juz 9-tego.
10-tego w poludnie zaczal padac snieg.
I padac i padac i padac bez konca az do 11-go på poludniu.
Opoznionym Ryanair polecieli do Krakowa - Stefan i Krzysiek.
Za nimi na pasie startowym stal juz Wizzair z Andrzejem, Michalem, Sylwestrem i Ryskiem
na pokladzie.
Mieli leciec do Gdanska lecz niestety, på czekaniu trzy godziny na start
zawrocono ich i przelozono go na 11-go o 8:00 rano.
Coz na pogode nie ma mocnych.
W autobus i do Sztokholmu.
Tuz przed Södertelje byl wpadek i autostrada byla zamknieta.
Podroz ktora miala trwac 1h 20min trwala ponad trzy godziny - przekleta trojka.
Odebralem ekipe na Centralnym i biegiem do domu nakarmic i ulozyc niefartownych podroznikow.
Nastepnego dnia juz o 5:30 wyroszylismy w droge do Skavsta.
Snieg ciagle padal, autobusy miejskie byly odwolane i jazda 70-90km/h byla
jak gorska wspinaczka na szpilkach.
40min przed odlotem bylismy na miejscu.
Odprawa, ponownie na tak dobrze znanym pasie startowym, i start.
9:30 dzwonia ze wyladowali w Gdansku a tam wiosna i o sniegu juz zapomnieli.
I jak tu mowic o sprawiedliwosci gdy tu przestalo padac dopiero o 15-tej, pokazalo
sie Slonce po to zeby pol godziny pozniej zajsc.
-
7 February 2011
Remake
W zaszlym tygodniu mielismy ciekawy projekt.
Jeden z naszych klientow ma dwa domy i jeden z nich wynajmuje roznym ambasadom.
Czwartek - przed poludniem lokator sie wyprowadzil i firma sprzatajaca przystapila do akcji
sprzatajac ca. 150m².
Piatek - 7:00, my wchodzimy do akcji i mamy za zadanie odnowic jak najwiecej do
soboty godz. 10:00 bo wtedy wprowadza sie nastepny lokator naszego klienta.
7 z nas uczestniczylo w projekcie podczas ktorego zdobilismy:- zakupy materialow zabezpieczajacych podlogi
- zakupy szpachli, farb i narzedzi
- przemalowanie 6 pokoi
- przemalowanie kuchni i sufitu w kuchni (5 razy)
- odnowienie schodow i poreczy i lakierowanie ich 3 razy
- reperacja wszystkich dziur i ubytkow
- przemalowanie wszystkich okien od srodka
- przemalowanie wszystkich oscieznic i obrobek
- reperacja centralnego ogrzewania
- reperacja cieknacych kranow i toalet
- w srodku nocy zjedzenie hamburgerow i wypicie krzynki piwa na raty
- wyrzucenie starych mebli
- Red Bull dla przetrwania
- ponowne sprzatniecie domu
- wywiezienie wszysktich smieci itd. itp.
W sobote 6:30 ostatni z nas zgasil swiatlo.
Sobota - 10:10 nowy lokator zaczyna sie wprowadzac.
Przez 22 godziny nieprzerwanej pracy odnowilismy caly dom.
Nasz klient byl pelen podziwu i uznania dla zaangazowania i tempa pracy.
Oczywiscie pozniej to odchorowalismy lecz robota zostala zrobiona.
Dziekuje wszystkim ktorzy tam byli i walczyli.
Nie ma lepszych od nas
-
25 January 2011
Zima sie nie poddaje
Rozne imiona mielismy w naszej firmie lecz dopiero teraz mamy Stefana.
Stolarz.
Fajnie sie dzieje w 2312.
Jak dotychczas w tym roku jestesmy zabukowani na tyle samo co mielismy obrotow
w zeszlym.
A ten sie dopiero rozpoczal.
Wczoraj przyszledl jeszcze jeden dozy klient/projekt ktory dowidzial sie o nas
od naszych wczesniejszych klientow.
Mile to ze nas rekomenduja lecz - pytanie czy portafimy temu podolac jesli juz teraz
mamy roboty po pachy?
Nasz garaz dostal nowy dach bo ten stary sie zawalil.
Juz teraz jest on pelen drewna ktore Sylwek & Company pocieli na gotowy material
na domki.
7 domkow czeka na zlozenie.
Snieg tak ladnie topnial a tu znowoz pada a synoptycy znowoz zapowiadaja mrozy.
Coz to tylko styczen wiec nic innego nie pozostaje ja sie poddac
odziewajac kalesony, wysokie buty i cos na rozgrzewke.
-
16 January 2011
Jedziemy dalej
Najpierw przyjechali - Arek, Michal i Sylwester.
Potem - Pani Teresa, Krzysztof K., Stanislaw B. i Ryszard L.
Wczoraj przyjechal - Andrzej S. i tzn. ze wszyscy jestesmy na miejscu.
Serioza i Zenia z Estoni tez nam pomagaja.
Nowo-stara ekipa ktora przygotowuje teren pod 2011 rok.
Pozniej wszystko musi isc samo z siebie.
Bus po remoncie w Warszawie i przegladzie w Vallentunie - OK.
Volvo po przegladzie tego samego dnia - OK.
Passat - zreperowany i w przyszlym tygodniu tez bedzie mial przeglad.
Musimy tez kupic jeszcze jeden samochod aby nam starczylo miejsca na
dojazdy do pracy - w marcu.
Jedziemy dalej.
-
3 January 2011
Powodzenia w Nowym Roku
Duzo zdrowia, radosci w domu i garsci pelnych pieniedzy
zycze nam wszystkim w Nowym Roku.
-
28 December 2010
Potrawy domowe
Teraz gdy wszyscy maja zoladki rozepchane swiatecznym jedzeniem to zapewne
z przyjemnoscia popatrzymy na wyczyny Pani Eli i Pani Tereski.
-
24 December 2010
Boze narodzenie
Wlasnie zakonczylismy obchodzenie Swiat Bozego Narodzenia na ten rok.
Duzo jedzenia - polskie, szwedzkie, lotewskie i rosyjskie.
Tak to bedzie gdy swiat sie jednoczy - jedna wielka stolowka z daniami z calego swiata.
Lubie gdy na stole jest nie tylko to co od dziecka nam podawano lecz tez
nowe potrawy ktore tez sa smaczne lecz inne.
Nawet jesli ich nie znalismy od dziecka sa odmienne i dlatego mile widziane.
Moze to wlasnie jest doswiadczeniem zyciowym?
-
27 November 2010
Zima juz przyszla
My jeszcze nie jestesmy gotowi z robotami a zima juz przyszla.
-8°C w dzien i -13°C jak tylko Slonce zajdzie.
Ciezko sie pracuje i trodno wytrzymac takiej temperatorze.
Ciemne poranki, wczesne popoludnie i chlod.
Krotko mowiac - zima juz jest tutaj.
W naszym garazu wszyscy uczestniczyli aby go uruchomic.
Sylwester, Michal, Leszek, Slawek i Wojtek zbudowali prowizoryczny dach.
Arek uruchomil ogrzewanie w podlodze.
Andrzej z Tesciem i Mlodym Michalem zainstalowali swiatlo
i tam teraz malujemy wszystko co jest potrzebne na nasze domki.
Pani Ela ciagle doglada abysmy wszyscy ciagle mieli cos goracego do wypicia
pod reka.
Bez tego nie da sie wytrzymac.
-
24 October 2010
Warszawa
Podczas wizyty w Warszawie na poczatku pazdziernika zobaczylem rozne
ciekawe rzeczy np. tak tez mozna myc okna.

