Blog
-
27 October 2009
Nareszcie w domu
Wszyscy pojechali.
W domu cicho i ponuro.
Kot, krolik, ryby i ja - nie nagada sie czlowiek.
2 nowe domki juz zamowione.
Jeden klient z Huddinge chce nowy domek gotowy na Boze Narodzenie.
Wyglada na to ze bedziemy musieli miec specjalna ekipe ktora bedzie sie zajmowala tylko domkami.
Budowa - przygotowanie gruntu - transport - instalacja
Dachowych bedzie bez konca.
-
23 October 2009
Tak glupio
Klient przerwal projekt zanim wszystko bylo zrobione.
Krzysztof, Waldek, Zdzisiek i Jarek a czasami Andrzej Si. walczyli ze stara szopa, pogoda, dojazdami, chlodem i beznadziejnym punktem wyjscia a klient nagle dzwoni i zakancza projekt.
Gdzie jest problem?
Co zrobilismy nie tak?
itd. itp.
Pytan bez liku a odpowiedz tylko jedna - klientowi skonczyly sie pieniadze.
Nie wiemy na co liczyl.
Moze ze tak jak inni Polacy sprzedaja sie za tanie pieniadze i jemu wystarczy kasy?
Moze zle obliczyl czas trwania projektu?
Tylko on sam zna pelna odpowiedz.
Tak glupio.
Do dzisiaj rano byli zadowoleni z naszej pracy i jakosci tego co zrobilismy a tu nagle - koniec.
Nic to - my zrobilismy prace zgodnie ze wszystkimi regolami sztuki i nikt sie nie obijal.
Nadal mozemy byc dumni ze zrobionej roboty
-
15 October 2009
Wczesna zima
Zimno i wietrznie w dzien, jeszcze chlodniej w nocy.
Rano szron na samochodach.
Ubrani jak cebula - sweter na sweter, kurtka na kurtke i na wierzch groba kamizelka.
Lajcik, Jarek i Waldek walcza z dachem na spichrzu z 1700-go wieku.
Teraz nie pora na robienie dachow lecz klient uparl sie.
OK - zdobimy.
Ocieplamy strych w naszym domu bo trodno wytrzymac przy 15°C w mieszkaniu.
-
11 October 2009
Rózne dziwne zeczy
Wszyszcy pracujemy u klientow. Gdy pogoda psuje nam szyki to robimy w domu u nas.
Garaz, kanalizacja, ocieplenie, strych, parking, samochody etc.
Nie ma dwoch projektow ktore sa takie same.
Ciagle zmiany w konstelacjach ludzi i zadan.
Kazdy pracuje z kazdym i robi zeczy o ktorych nawet nie wiedzial ze potrafi.
Wszyscy sie rozwijamy - oby tak dalej.
-
6 October 2009
Nareszcie wszyscy
Nareszcie wszyscy jestesmy na miejscu.
Andrzej St. przyjechal dzisiaj z Polski i jutro zaczyna prace.
Nasz garaz rosnie z dnia na dzien, nawet jesli to jest w glab.
W lesie, w Warszawie, na wyspie w miescie i na wyspie daleko w archipelagu - wszyscy pracujemy u klientow.
Budujemy i zarabiamy pieniazki dla naszych rodzin.
-
21 September 2009
Strych pustoszeje
Ostatnie pietro w naszym domu prawie calkiem opustoszalo.
Czesiek, Waldek i Arek wyrzucili wszystko co dalo sie wyrzucic i teraz dopiero bedziemy widzieli od czego zaczac przebudowe.
Po raz pierwszy bedziemy tynkowac dom kolorowymi tynkami.
Ciekawe czy jest jakas roznica w pracy czy tez tylko kolor je odroznia.Remont mieszkania w Warszawie zbliza sie ku koncowi - bardzo ladne nam wyszlo.
-
19 September 2009
Wielka budowa kanalizacji
Przybywa namn robot kanalizacyjnych na Ramsö.
Chyba musimy zrobic ekipe ktora bedzie tylo sie tym zajmowala.
Cala jesien i wiosna zejdzie nam na przerobieniu tego co jak dotychczas zostalo zamowione u nas.
-
14 September 2009
Za malo nas
Ciagle jest nas za malo. Duzo roznych projektow czeka na rozpoczecie a nas jest za malo.
Remont w Warszawie dobiega konca lecz jeszcze trzeba dwa tygodnie aby ludzie z tamtad
przyjechali do nas.
Sprobujemy przetrwac.
-
9 September 2009
W rozjazdach
Nareszcie wszyscy pracujemy u kientow i zarabiamy pieniadze. Rano wszyscy jada w droge a Pani Teresa zostaje sama na gospodarstwie. -
7 September 2009
Nästan färdig
Vår hemsida börjar ta formen. Vi testar, ändrar, rättar till och testar igen.
2312 blir nog det första företag i världen med sådan service till sina kunder.
-
5 September 2009
Balagan caly dzien
Dzisiaj bylismy caly dzien w rozjazdach.
Dwa nowe projekty rozpoczniemy w przyszlym tygodniu.
Arek od dwoch dni walczy z woda i kanalizacja w kuchni, dzisiaj zakonczyl.
Nareszcie woda leci jak nalezy z kranu i znika w nowo wymienionych pionach.
Nasz Sprinter ma teraz nowe hamulce, pospawana rore wydachowa
i nowo wymyty blyszczy sie jak ... .
Nasz parking staje sie za maly - 6 samochodow ledwo co sie miesci a jeszcze
jeden jest w Polsce i wroci za 2 tygodnie.
Wtedy bedzie tlok jak w kosciele na odpuscie.
-
4 September 2009
1 - Woda !!! ??? 03:25
Mamy problemy z woda. Silnik od hydroforu sie spalil i nie mamy nawet kropli wody w domu.
Na szczescie dzisiaj w nocy pada wielki deszcz wiec podstawilismy wiadra
pod wszystkimi rynnami aby miec wode do splukiwania kibelkow.
Rano musimy jak najpredzej wymienic silnik.
-
4 September 2009
2 - Woda naprzod 21:10
Wymiana pompy i prawie ze rozkopywanie ciagu wody od studni do hydroforu.
Najwazniejsze ze dziala.
Wieczorem moglismy sie umyc i P. Tereska mogla pozmywac naczynia.
Dopiero gdy czegos brakuje zaczynamy to cenic.
Tak samo jak ze zdrowiem.
Ostatni dzien naszych wlasnych prac - w niedziele zaczynamy prace u klientow.
-
2 September 2009
Nareszcie zaczynamy
Wszyscy dojechali cali i zdrowi. Wlasnie sa na zakupach.
Wyobrazcie sobie ilosci jedzenia ktore trzeba kupic dla 11 osob - pol dnia w sklepie a drogie pol to rozpakowywanie.
-
1 September 2009
Jutro zaczynamy
Ostatni dzien wolnosci

