Blog
-
30 October 2009
Sprinter w naprawie
Duzo trzeba bylo naprawic w naszym busie.
Krzysiek Bargiel uruchomil wszystkie swoje kontakty aby w tak krotkim czasie zdazyc ze wszystkim.
- prawy wachacz z przodu
- opony
- jeden drazek kierowniczy
- tlumnik
- blacharka
- pedal gazu
- wszystkie plyny
- wszystkie zarowki
- wszystkie filtry
- elektryka przyczepy,
- geometria przedniego zawieszenia
- glosniki i na pewno duzo innych rzeczy o ktorych nie wiem.
Samochod bedzie jak nowy a moze i lepszy./
Czy wiedzieliscie ze on jest - TURBO?
B/ez K/rzyska by nie dalo rady**************************************************************************************************************--------------------------------------------
Dzisia------j dogadalem sie sie z Jonasem i w przyszlym tygodniu 2/3 pieniedzy BEDZIE NA KONCIE.
Zebyscie wiedzieli jak mi ulzylo.
Te bazgroly i bledy to kot ktory mi spi na klawiatorze i wlasnie sie przeciaga. -
27 October 2009
Nareszcie w domu
Wszyscy pojechali.
W domu cicho i ponuro.
Kot, krolik, ryby i ja - nie nagada sie czlowiek.
2 nowe domki juz zamowione.
Jeden klient z Huddinge chce nowy domek gotowy na Boze Narodzenie.
Wyglada na to ze bedziemy musieli miec specjalna ekipe ktora bedzie sie zajmowala tylko domkami.
Budowa - przygotowanie gruntu - transport - instalacja
Dachowych bedzie bez konca.
-
23 October 2009
Tak glupio
Klient przerwal projekt zanim wszystko bylo zrobione.
Krzysztof, Waldek, Zdzisiek i Jarek a czasami Andrzej Si. walczyli ze stara szopa, pogoda, dojazdami, chlodem i beznadziejnym punktem wyjscia a klient nagle dzwoni i zakancza projekt.
Gdzie jest problem?
Co zrobilismy nie tak?
itd. itp.
Pytan bez liku a odpowiedz tylko jedna - klientowi skonczyly sie pieniadze.
Nie wiemy na co liczyl.
Moze ze tak jak inni Polacy sprzedaja sie za tanie pieniadze i jemu wystarczy kasy?
Moze zle obliczyl czas trwania projektu?
Tylko on sam zna pelna odpowiedz.
Tak glupio.
Do dzisiaj rano byli zadowoleni z naszej pracy i jakosci tego co zrobilismy a tu nagle - koniec.
Nic to - my zrobilismy prace zgodnie ze wszystkimi regolami sztuki i nikt sie nie obijal.
Nadal mozemy byc dumni ze zrobionej roboty
-
15 October 2009
Wczesna zima
Zimno i wietrznie w dzien, jeszcze chlodniej w nocy.
Rano szron na samochodach.
Ubrani jak cebula - sweter na sweter, kurtka na kurtke i na wierzch groba kamizelka.
Lajcik, Jarek i Waldek walcza z dachem na spichrzu z 1700-go wieku.
Teraz nie pora na robienie dachow lecz klient uparl sie.
OK - zdobimy.
Ocieplamy strych w naszym domu bo trodno wytrzymac przy 15°C w mieszkaniu.
-
11 October 2009
Rózne dziwne zeczy
Wszyszcy pracujemy u klientow. Gdy pogoda psuje nam szyki to robimy w domu u nas.
Garaz, kanalizacja, ocieplenie, strych, parking, samochody etc.
Nie ma dwoch projektow ktore sa takie same.
Ciagle zmiany w konstelacjach ludzi i zadan.
Kazdy pracuje z kazdym i robi zeczy o ktorych nawet nie wiedzial ze potrafi.
Wszyscy sie rozwijamy - oby tak dalej.
-
6 October 2009
Nareszcie wszyscy
Nareszcie wszyscy jestesmy na miejscu.
Andrzej St. przyjechal dzisiaj z Polski i jutro zaczyna prace.
Nasz garaz rosnie z dnia na dzien, nawet jesli to jest w glab.
W lesie, w Warszawie, na wyspie w miescie i na wyspie daleko w archipelagu - wszyscy pracujemy u klientow.
Budujemy i zarabiamy pieniazki dla naszych rodzin.

